Przemyślenia

Jakaś chwilę temu a dokładnie po feriach Świątecznych gdy Martynka wróciła do szkoły pewnego dnia Pani zadała jej klasie pracę domową… Ku refleksji

By

Jakaś chwilę temu a dokładnie po feriach Świątecznych gdy Martynka wróciła do szkoły pewnego dnia Pani zadała jej klasie pracę domową… Ku refleksji ❤️

W naszym życiu najbardziej potrzebujemy dłoni drugiego człowieka. W prawdziwym tego znaczeniu jak i przenośnym. Nie dużego domu, nie dużo kasy czy wypasionych wakacji. Dobra materialne nie powinny być dla nas na pierwszym planie . W obłokach nie bujam i umiem twardo stąpać, na okrągło odczuwam brutalne strony życia. Wiem, że trzeba kasiorę zarabiać aby jeść, płacić rachunki, za dach nad głową czy ubrania . 🤷‍♀️  Ale ej czy wszystko na prawdę kręci się wokół kasy?… Czy to ona powoduje, że spokojniej śpimy?..
Moja odpowiedź brzmi Nie!.. I wiecie co zrozumiemy to dopiero gdy zwolnimy w tej gonitwie życiowej , zaczniemy wtedy rozumieć, że lepiej żyć w małym, ciasnym mieszkaniu ale szczęśliwym . W tym momencie docenimy na nowo dłoń człowieka, jego słowo, wzrok, obecność . Zrozumiemy, że kakao wypite w ciepłym, spokojnym domu jest lepsze niż drinki na wakacjach.
Tak na prawdę w życiu najważniejsze jest aby mieć obok siebie najbliższych, którzy są gdy nam wesoło i gdy nam smutno. Są gdy wszystko się pięknie układa i gdy trzęsiemy się ze strachu, świat nam się wali i nie wiemy co robić.
Przy takich osobach skromne śniadanie smakuje dużo lepiej niż te bogato podane z restauracji a wakacje zagraniczne czy duża chałupa albo kozackie auto to tylko upiękniacie a nie prawdziwa radość w sercu.
Problemy finansowe denerwują, znam temat doskonale i nie raz nie dwa odczuwam je na własnej skórze. Narastający stres czasem próbuje przejąć nad nami kontrolę dlatego ważne aby umieć żyć z jednej strony skromniej a z drugiej bardziej bogato.
Jakaś chwilę temu a dokładnie po feriach Świątecznych gdy Martynka wróciła do szkoły pewnego dnia Pani zadała jej klasie pracę domową gdzie dzieci miały opisać co robiły całą rodziną podczas ferii Świątecznych. Martynka opisała, że graliśmy w różne gry oraz nasze ulubione kalambury. Oglądaliśmy razem śmieszne filmy i chodziliśmy do lasu na spacery. Wspomniała też i to mi się najbardziej spodobało jak czytałam jej pracę , że razem zrobiliśmy Święta bo Ona z rodzeństwem pokroili sałatkę i stworzyli pierogi. 😁❤️ Następnego dnia wracaliśmy ze szkoły i opowiedziała mi, że czytali swoje prace na lekcji i jako jedyna opisała całą rodzinę bo reszta dzieci napisała o sobie a nie rodzinie… Od tamtej pory ten temat mnie czasem zasmuca bo przykre to jest ale prawdziwe, raz, że życie często zmusza nas do gonitwy za kasą i przez to nie mamy czasu albo siły aby robić coś całą rodziną a dwa coraz więcej ludzi chyba przestaje odczuwać tego potrzebę bo tu telefon, tu laptop, tu tablet i ekran..ekran..ekran..
Trzy czasem przeraża mnie życie i to co widzę dookoła.
.
Ps. Kasiorę zawsze idzie zarobić i odbudować to co straciliśmy, zapełnić swoje konto bankowe na nowo , a relacji, czasu, chwil z najbliższymi nie odzyskamy. Pamiętajmy o tym ile czasem poświęcamy dla pieniędzy bo one mają pomagać nam w życiu a nie nam je odbierać.
.
Ku refleksji ❤️

You may also like

Post A Comment

Your email address will not be published.